Kilka pytań
2007-08-15 12:16:01
Kilka pytań.
Co trzyma mnie przy zdrowych zmysłach? Co nie pozwala zwariować? Czemu nie rozpaczam nad swym losem? Czemu nie krzyczę szaleńczo na myśl o tym wszystkim wokół? Co nie pozwala mi zamknąć się w sobie? Zbudować muru wokół siebie, choć istnieją jeszcze szczątki starego, niekompletnego? Czemu nie wariuję?
Bo wydaję mi się, że tak nie powinienem? Z rutyny? Z codzienności? Ze strachu? Że już nie wrócę? Że nie będę się kontrolował? Czy ja siebie kontroluję?
A może, bo zabiorą mi wolność jeśli zwariuję? Nie można wyć do księżyca?
Krótka analiza. I pytania.
Ciało pozostaje w spoczynku jeśli nie działają na nie żadne siły, lub siły te równoważą się.
Dlatego, więc?
Co powoduje, że nie jestem osobą w pełni społeczną i mam skłonności do pozostawania w „ukryciu”?
Co powoduje, że nie jestem w stanie zamknąć się za murem własnego umysłu?
Wnioski.
Weź ty lepiej, Maciek, nic nie pisz o tej porze. I nie po tych schizowych utworach.
skomentuj (2)